Skip to content →

Czy jako hodowca potrzebuję strony internetowej?

Wyobraź sobie, że szukasz swojego pierwszego psa. Wiesz, jaką chcesz rasę, wiesz że powinieneś szukać wśród hodowli Związku Kynologicznego w Polsce, ale nie jesteś jeszcze częścią psiego świata. Wpisujesz w wyszukiwarkę na przykład “papillon hodowla”… i znajdujesz wyłącznie informacje sprzed dekady. Zachęcające?

  • Strona internetowa hodowli – czy warto?
  • Strona internetowa czy fanpage?
  • Strona internetowa czy blog?
  • Jak samemu zrobić stronę internetową hodowli?

Strona internetowa hodowli – czy warto?

Większość hodowców nie jest w stanie zatrzymać wszystkich szczeniąt, urodzonych w swoim domu. Abstrahując od aspektów praktycznych, nie wszystkie szczeniaki nadają się do dalszej pracy hodowlanej i tym jakości “pet” trzeba znaleźć nowe kochające rodziny.

Teoretycznie za cały marketing służy hodowcy doskonała jakość jego psów. 

Szkopuł tkwi w tym, że osoby, które nie mają w hodowlach wielkiego rozeznania też mogą być wspaniałymi właścicielami dla szczeniąt, ale żeby wykorzystać ich potencjał, najpierw musisz pokazać im, że Twoja hodowla istnieje.

Jeśli dopiero masz swój pierwszy miot to nawet jeżeli jest to bardzo ambitne skojarzenie, brak reklamy może przedłużyć okres sprzedaży szczeniąt o wiele miesięcy.

Najtańszym i skutecznym sposobem reklamy jest internet.

Znaczenie wizerunku w sieci jest bardzo duże i będzie dalej rosło. Młodsze pokolenia nie pamiętają czasów ogłaszania miotów w czasopismach i gazetach, a poszukiwania szczenięcia wymarzonej rasy zaczynają od wyszukiwarki Google.

Ostatnio dwie moje dobre koleżanki szukały szczeniąt. W obu przypadkach przebiegało to podobnie: przeglądały internet, próbowały znaleźć informacje o hodowlach na stronie ZKwP, w końcu jedna kupiła przypadkowego psa za pośrednictwem OLX, a druga przyszła do mnie po pomoc.

Możesz w tej chwili wydedukować, że ogłoszenie na OLX jest wystarczającym zaistnieniem hodowli w internecie.

Niestety, OLX i inne tego typu portale pełne są ogłoszeń pseudozwiązków. Roi się też na nich od “darmowych” piesków, które dopiero po kontakcie telefonicznym okazują się “rasowe bez rodowodu, tak naprawdę za tysiąc złotych”.

OLX nie daje przestrzeni, by pokazać pełen obraz hodowli, przedstawić doskonałe warunki odchowu i przebywania dorosłych psów, opowiedzieć o waszej codzienności i o planach polepszenia rasy.

Prawie wszystkie zdjęcia na OLX są urocze. To żaden problem posadzić szczeniaka na kocyku i napisać w ogłoszeniu, że jest najsłodszy na świecie.

Najwięcej odsłon i tak będzie miało ogłoszenie z najniższą ceną, a championatami i pochodzeniem szczeniaka mało który kupujący na OLX jest zainteresowany.

Nie ma nic złego w wystawieniu ogłoszenia. Natomiast nie wystarczy ono, żeby pokazać swoje psy w pełnej krasie i objaśnić założenia programu hodowlanego.

Strona internetowa czy fanpage?

Wielkim wygranym XXI wieku są media społecznościowe.

Instagram, Facebook, Twitter czy YouTube kształtują gusta, potrafią związać człowieka z marką, pozwalają wzbudzić zaufanie, a także są wykorzystywane do zwiększenia sprzedaży.

Jednak często zamieszczane tam treści są konsumowane przez użytkowników mimochodem, bez skupienia i zaangażowania.

Zatem czy warto stworzyć stronę internetową swojej hodowli?

Oczywiście, że warto i ma to cały szereg zalet, których nie zapewni nam fanpage ani żadne inne social media.

Korzyści, które daje strona internetowa, obejmują:

  • uporządkowanie treści;
  • zaangażowanie odbiorców;
  • pełna kontrola nad przekazem;
  • kreowanie profesjonalnego wizerunku.

Uporządkowanie treści

Piękne zdjęcia psów i szczeniąt z pewnością zwrócą uwagę zainteresowanych na Twoją hodowlę. Nie zda się to jednak na wiele, jeżeli zainteresowani nie będą wiedzieli, na jakie psy patrzą ani czy są one na sprzedaż.

Na stronie internetowej możesz zamieścić szczegółowe informacje o osiągnięciach i zdrowiu psów, planowanych i urodzonych miotach oraz opisać historię swojej hodowli, a w social mediach publikować piękne zdjęcia wraz z linkiem do swojej internetowej wizytówki.

Tworzysz tym samym miejsce docelowe dla wszystkich zachwyconych słodkimi psiakami na Twoim profilu.

Zaangażowanie odbiorców

Kiedy Twoje zdjęcia i opowiadania z życia hodowli lądują na fanpage’u na Facebooku, odbiorcy widzą je jako pojedyncze migawki w zalewie nowości od swoich znajomych i innych polubionych stron. Nawet jeśli polubią Twoje zdjęcie, z dużym prawdopodobieństwem za chwilę zapomną o jego istnieniu, bo zaraz pojawi się nowe, równie urocze.

Odwiedzający strony zostają na nich na dłużej. Jedyny głos, który jest tam słyszalny, należy do właściciela strony, a użytkownicy mogą spokojnie zapoznać się z jego ideą.

Nawet jeżeli rozproszy ich jakieś urocze zdjęcie, będzie to zdjęcie, które sam tam zamieścisz.

Kontrola nad przekazem

Hejt jest zjawiskiem częstym i potencjalnie bardzo destrukcyjnym.

Wystarczy jedna niezadowolona osoba, by zamienić Twój internetowy profil w piekło zarzutów, oskarżeń i nierzadko obelg.

Umniejszanie wartości Twoich psów nie musi przybrać tak drastycznej formy, czasami wystarczy złośliwy komentarz niezbyt serdecznej osoby.

Komentarze są bezcenne dla zaangażowania odbiorców. Stanowią jednak broń obosieczną, bo mogą stać się polem dla poważnej kłótni, a nie tylko rozwijającej dyskusji lub łańcuszka pochwał.

Na stronie internetowej samodzielnie decydujesz, co powinno się tam pojawić i możesz pokazać się w jak najlepszym świetle.

Kreowanie profesjonalnego wizerunku

Strona dodaje wiarygodności każdej działalności, bo dla wielu odbiorców, zwłaszcza młodych, jest dowodem na Twoją aktywność, zaangażowanie i… istnienie.

Dobrze zaprojektowana i zrobiona, samym designem wpływa na użytkownika, by myślał o Tobie korzystnie i z sympatią.

Strona internetowa czy blog?

Dzięki licznym darmowym platformom najłatwiej jest stworzyć bloga.

Najlepiej połączyć jedno z drugim, to znaczy stworzyć atrakcyjną wizualnie stronę z uporządkowanymi treściami, prezentacją psów i naszych doświadczeń, a na niej dodać sekcję “Aktualności” lub podobne miejsce na regularne wpisy.

Jeszcze nie tak dawno, sama obecność często aktualizowanego bloga sprawiała, że strona znajdowała się wyżej w wynikach wyszukiwania Google.

Obecnie już tak nie jest. Sposób indeksowania stron w wyszukiwarkach internetowych ulega ciągłym modyfikacjom i w chwili obecnej najwyżej lądują długie, rozbudowane treści.

Blog z pewnością wymaga więcej pracy niż strona internetowa, którą wystarczy raz stworzyć i od czasu do czasu zaktualizować. Na bloga musisz dodawać treści. Oznacza to godziny poświęcone na pisanie, robienie zdjęć, redagowanie oraz moderację komentarzy, co jest dla wielu osób przyjemne, ale pozostaje pracochłonne.

Prowadzenie bloga to ciekawe doświadczenie, ale warto się zastanowić, czy masz na nie czas i ochotę.

Jak samemu zrobić stronę internetową hodowli?

Przypuszczam, że głównym powodem dla którego wiele osób rezygnuje ze zrobienia własnej strony internetowej, są koszty. 

Żeby skutecznie zaistnieć w internecie, potrzebujesz hostingu, domeny, a także samej strony. 

Roczny koszt hostingu to zwykle około stu złotych. Znajdziesz też oferty za pięć razy tyle, a w ciekawej promocji może Ci się udać upolowanie hostingu za dosłownie kilkanaście złotych rocznie.

Domena to inaczej adres www, który musi być łatwy do zapamiętania i związany z naszą działalnością. W internecie wiele jest już zajętych. Wymyślenie dobrej, dostępnej i względnie taniej nazwy domeny (bo cena także od tego zależy!) to prawdziwa sztuka, w dodatku również ta przyjemność jest płatna.

Domenę i hosting kupujemy na konkretny okres czasu, a później żeby zachować swoją stronę musimy zapłacić ponownie. Koszty przy okazji takiej odnowy często wzrastają wielokrotnie!

Koszty strony internetowej to nie tylko te niezbędne elementy, ale również samo stworzenie sieciowej wizytówki. 

Najbardziej unikalne i perfekcyjnie dostosowane do potrzeb hodowców są zamówione strony internetowe, stworzone przez specjalistów – projektantów i programistów. Ceny za ich usługi wahają się od kilkuset złotych do tysięcy. Prawdopodobnie będziesz musiał dodatkowo dopłacić za tak zwany CMS, czyli wizualny panel użytkownika, który pozwoli Ci na modyfikację treści bez zaglądania do kodu.

Koszt stworzenia strony www możesz zminimalizować, a nawet zredukować do zera, jeżeli stworzysz ją własnoręcznie.

Przy samodzielnym tworzeniu strony najlepiej sięgnąć po WordPressa lub blokowe kreatory stron internetowych.

WordPress

WordPress to instalowane na serwerze oprogramowanie, które powstało by obsługiwać blogi, a obecnie jest bardzo powszechnym rozwiązaniem w internecie.

To przede wszystkim CMS, który pozwala w prosty sposób modyfikować treści i dodawać newsy do Twojej strony internetowej.

WordPress musisz zainstalować na swoim serwerze. Obecnie wiele hostingów oferuje możliwość zainstalowania WordPressa bez ręcznego ściągania i wysyłania na hosta plików instalacyjnych.

Zbudowanie strony internetowej sprowadza się do wybrania szablonu spośród tysięcy dostępnych darmowych i płatnych opcji oraz obsługi bardzo intuicyjnego panelu administracyjnego.

Nie poradzisz sobie? Bez problemu znajdziesz programistę albo firmę, która dla Ciebie zainstaluje WordPressa albo stworzy spersonalizowany szablon, który odpowie na Twoje specyficzne potrzeby – taka usługa jest zazwyczaj znacznie tańsza niż budowanie strony od zera.

Dużą wadą WordPressa dla osób mało zaznajomionych z nowymi technologiami może być konieczność rozszerzania funkcjonalności przez wtyczki, pilnowania aktualizacji oprogramowania i ręcznego włączania filtrów antyspamowych.

Darmowy kreator stron www

Darmowe kreatory blokowe to prostsza opcja. Najpopularniejsze kreatory to Wix i Weebly, przy czym jeden i drugi pozwala stworzyć stronę bez wydania jednej złotówki.

Aby strona stworzona w kreatorze pojawiła się w internecie, nie jest potrzebny hosting, zresztą i tak nie ma dostępu do plików, które ją tworzą. Pod względem oszczędności i prostoty jest to zaleta. Z drugiej strony, jeżeli kiedykolwiek zapragniesz przenieść swoją stronę z domyślnego hostingu kreatora, okaże się to zwyczajnie niemożliwe.

Kreatory oferują też darmowe domeny, chociaż nie są to ładne i krótkie adresy jak w przypadku domen płatnych. Liczba stron internetowych hodowli, widoczna pod tymi darmowymi adresami, zaświadcza że są wystarczające dla hobbystycznej działalności.

Aby stworzyć stronę, wystarczy zarejestrować się, wybrać szablon (darmowy lub płatny), a potem w wizualnym kreatorze dowolnie go zmienić.

Kreatory bywają mało intuicyjne w obsłudze. Jednak kilka godzin ćwiczeń wystarczy w zupełności, aby nabrać wprawy i osiągnąć zamierzony efekt.

Dużą wadą kreatorów jest poza brakiem dostępu do plików niewielka funkcjonalność w darmowej wersji. Nieszczególnie nadają się do tworzenia bardzo rozbudowanych stron. Zawsze możesz wykupić dodatkowo płatne opcje, ale te pakiety są na tyle drogie, że za podobną cenę można spokojnie opłacić własny hosting i domenę.

Warto wspomnieć, że używanie internetowych kreatorów nie jest “nieprofesjonalne” czy wstydliwe, a w przypadku niedużych stron może wręcz być najbardziej optymalną decyzją. Profesjonalne biznesy zdecydowanie preferują dodatkowe funkcje premium, zwłaszcza podpięcie własnej domeny, aby widoczny w pasku wyszukiwania adres nie straszył z daleka oszczędnościami.

Ostateczna decyzja co do tego jak stworzyć stronę internetową, zależy od konkretnych potrzeb, indywidualnych preferencji i wrażenia, jakie chcemy zrobić na odbiorcy.

Nie przekonałam Cię do zaistnienia w internecie? Możesz również przeczytać ten post o zaletach własnego miejsca w sieci i wskazówkach dotyczących designu. Na zakończenie życzę nam wszystkim, żebyśmy osiągnęli ten moment hodowli, kiedy żadna reklama nie będzie nam już potrzebna. Powodzenia!

Published in Hodowla